Tabela:
niedziela, 27 października 2013
Formuła 1 GP Indii. Vettel po raz czwarty z rzędu mistrzem świata!
Stało się. Sebastian Vettel wygrał dzisiejszy wyścig i zapewnił sobie mistrzostwo świata. Do końca tego sezonu F1 zostały jeszcze trzy wyścigi.
Dzisiaj zaczęło się bardzo ciekawie. Na starcie było trochę zamieszania. Alonso uderzył w tylne koło Webbera i ucierpiało przednie skrzydło w jego bolidzie. Hiszpan musiał zjechać na pit-stop. Po paru okrążeniach zaczęli zjeżdżać ci kierowcy, którzy mieli założone miękkie opony. Grosjean próbował przebijać się do przodu, ponieważ po bardzo nieudanych kwalifikacjach startował z 17 pozycji. Raikkonen dużo stracił na zmianie opon. Fin stał na pit-stopie aż 6 sekund. Massa chciał pokazać wszystkim jak dobrym jest kierowcą. Brazylijczyk jechał bardzo dobry wyścig. Vettel brnął po zwycięstwo wykręcając najlepsze czasy. Bardzo dobrze jechał również Webber. Niestety, Mark jak zwykle miał pecha. Jego zespół kazał mu zatrzymać bolid z powodu problemów technicznych. Sędziowie dopatrzyli się falstartu Gutiereza i kierowca Saubera musiał odbyć karę drive through penalty. Szacunek należy się Sutilowi i Raikkonenowi za to, że byli w stanie wytrzymać około 50 okrążeń na jednych oponach. Niestety, Kimi zbyt późno zjechał na pit-stop i w efekcie zakończył zawody na 7 pozycji. Pecha miał też Hulkenberg, który nie ukończył dzisiejszego wyścigu. Szkoda, bo ostatnio spisywał się bardzo dobrze. Grosjean przebił się o 14 pozycji i zakończył wyścig na miejscu trzecim. Drugi był Rosberg.
Sebastian Vettel zapewnił sobie tytuł mistrza świata. Przecież ma dopiero 26 lat, a taki tytuł zdobywa już czwarty raz. Niektórzy go lubią, niektórzy nie, lecz wiemy, że należy mu się wielki szacunek. Wielką robotę odegrał także jego zespół. Stworzyli naprawdę świetny bolid.
A oto jak Vettel po wyścigu, bił pokłony swojemu świetnemu samochodowi.
Dzisiaj zaczęło się bardzo ciekawie. Na starcie było trochę zamieszania. Alonso uderzył w tylne koło Webbera i ucierpiało przednie skrzydło w jego bolidzie. Hiszpan musiał zjechać na pit-stop. Po paru okrążeniach zaczęli zjeżdżać ci kierowcy, którzy mieli założone miękkie opony. Grosjean próbował przebijać się do przodu, ponieważ po bardzo nieudanych kwalifikacjach startował z 17 pozycji. Raikkonen dużo stracił na zmianie opon. Fin stał na pit-stopie aż 6 sekund. Massa chciał pokazać wszystkim jak dobrym jest kierowcą. Brazylijczyk jechał bardzo dobry wyścig. Vettel brnął po zwycięstwo wykręcając najlepsze czasy. Bardzo dobrze jechał również Webber. Niestety, Mark jak zwykle miał pecha. Jego zespół kazał mu zatrzymać bolid z powodu problemów technicznych. Sędziowie dopatrzyli się falstartu Gutiereza i kierowca Saubera musiał odbyć karę drive through penalty. Szacunek należy się Sutilowi i Raikkonenowi za to, że byli w stanie wytrzymać około 50 okrążeń na jednych oponach. Niestety, Kimi zbyt późno zjechał na pit-stop i w efekcie zakończył zawody na 7 pozycji. Pecha miał też Hulkenberg, który nie ukończył dzisiejszego wyścigu. Szkoda, bo ostatnio spisywał się bardzo dobrze. Grosjean przebił się o 14 pozycji i zakończył wyścig na miejscu trzecim. Drugi był Rosberg.
Sebastian Vettel zapewnił sobie tytuł mistrza świata. Przecież ma dopiero 26 lat, a taki tytuł zdobywa już czwarty raz. Niektórzy go lubią, niektórzy nie, lecz wiemy, że należy mu się wielki szacunek. Wielką robotę odegrał także jego zespół. Stworzyli naprawdę świetny bolid.
A oto jak Vettel po wyścigu, bił pokłony swojemu świetnemu samochodowi.
sobota, 26 października 2013
Adam Nawałka oficjalnie trenerem polskiej reprezentacji w piłce nożnej!
Znamy już trenera naszej reprezentacji. Został nim Adam Nawałka. Większość osób wiedziało, że to on nim zostanie, lecz dziś się to potwierdziło. Nawałce ostatnio dobrze szło z Górnikiem. Zespół z Zabrza walczy z Legią o pozycję lidera w T-Mobile Ekstraklasie. Poprzedni trener, Waldemar Fornalik nie dał rady zakwalifikować się do mistrzostw świata 2014. Zobaczymy jak poradzi sobie nasz nowy selekcjoner. Prezes PZPN, Zbigniew Boniek powiedział, że Nawałka będzie trenerem Górnika do 18 grudnia.
czwartek, 24 października 2013
Zmiana trenera w reprezentacji Polski w siatkówce!
Zwolniono już trenera Anastaziego. Szkoda, był to dobry trener. Ale ostatnio Polscy siatkarze nie grali najlepiej. Dzisiaj ogłoszono nowego selekcjonera. Został nim Francuz, Stephane Antiga, obecnie zawodnik SKRY Bełchatów. Myślę, że jest to dobry wybór. Co prawda Antiga pierwszy raz jest trenerem, lecz długo grał w Pluslidze i oczywiście umie dobrze mówić po Polsku. Na razie nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będzie spisywał się w roli selekcjonera naszej reprezentacji. Czas pokaże.
Liga Mistrzów 2013/14 23.10.13
Manchester United vs Real Sociedad - 1:0
Gole:
Manchester: Martinez (2'-sam)
Bayer Leverkusen vs Szachtar Donieck - 4:0
Gole:
Bayer: Kissling (22', 72'), Rolfes (50'-karny), Sam (57')
Galatasaray vs FC Kopenhaga - 3:1
Gole:
Galatasaray: Melo (10'), Sneijder (38'), Drogba (45')
Kopenhaga: Claudemir (88')
Real Madryt vs Juventus Turyn - 2:1
Gole:
Real: Ronaldo (4', 28'-karny)
Juventus: Llorente (22')
Benfica vs Olympiakos Pireus - 1:1
Gole:
Benfica: Cardozo (83')
Olympiakos: Dominiquez (29')
Anderlecht vs PSG - 0:5
Gole:
PSG: Ibrahimović (17', 22', 36', 62'), Cavani (52')
Bayern Monachium vs Viktoria Pilzno - 5:0
Gole:
Ribery (24'-karny, 61'), Alaba (37'), Schweinsteiger (64'), Goetze (90')
CSKA Moskwa vs Manchester City - 1:2
Gole:
CSKA: Tosić (32')
City: Aguero (34', 42')
A o to jak Vidal zarył w ziemię podczas meczu z Realem :)
Gole:
Manchester: Martinez (2'-sam)
Bayer Leverkusen vs Szachtar Donieck - 4:0
Gole:
Bayer: Kissling (22', 72'), Rolfes (50'-karny), Sam (57')
Galatasaray vs FC Kopenhaga - 3:1
Gole:
Galatasaray: Melo (10'), Sneijder (38'), Drogba (45')
Kopenhaga: Claudemir (88')
Real Madryt vs Juventus Turyn - 2:1
Gole:
Real: Ronaldo (4', 28'-karny)
Juventus: Llorente (22')
Benfica vs Olympiakos Pireus - 1:1
Gole:
Benfica: Cardozo (83')
Olympiakos: Dominiquez (29')
Anderlecht vs PSG - 0:5
Gole:
PSG: Ibrahimović (17', 22', 36', 62'), Cavani (52')
Bayern Monachium vs Viktoria Pilzno - 5:0
Gole:
Ribery (24'-karny, 61'), Alaba (37'), Schweinsteiger (64'), Goetze (90')
CSKA Moskwa vs Manchester City - 1:2
Gole:
CSKA: Tosić (32')
City: Aguero (34', 42')
A o to jak Vidal zarył w ziemię podczas meczu z Realem :)
środa, 23 października 2013
Liga Mistrzów 2013/14 22.10.13
Schalke 04 vs Chelsea - 0:3
Gole:
Chelsea: Torres (5', 69'), Hazard (87')
Steaua Bukareszt vs FC Basel - 1:1
Gole:
Steaua: Tatu (88')
Basel: Diaz (48')
Austria Wiedeń vs Atletico Madryt - 0:3
Gole:
Atletico: Garcia (8'), Costa (20', 54')
FC Porto vs Zenit St. Petersburg - 0:1
Gole:
Zenit: Kierżakow (86')
Olimpique Marsylia vs Napoli - 1:2
Gole:
Marsylia: Ayew (86')
Napoli: Callejon ( 42'), Zapata (67')
Arsenal vs Borussia Dortmund - 1:2
Gole:
Arsenal: Giroud (41')
Borussia Mchitarian (16'), Lewandowski (82')
Celtic Glasgow vs Ajax Amsterdam - 2:1
Gole:
Celtic: Forrest (43'), Kayal (54')
Ajax: Schone (90')
Milan vs FC Barcelona - 1:1
Gole:
Milan: Robinho (9')
Barcelona: Messi (24')
Gole:
Chelsea: Torres (5', 69'), Hazard (87')
Steaua Bukareszt vs FC Basel - 1:1
Gole:
Steaua: Tatu (88')
Basel: Diaz (48')
Austria Wiedeń vs Atletico Madryt - 0:3
Gole:
Atletico: Garcia (8'), Costa (20', 54')
FC Porto vs Zenit St. Petersburg - 0:1
Gole:
Zenit: Kierżakow (86')
Olimpique Marsylia vs Napoli - 1:2
Gole:
Marsylia: Ayew (86')
Napoli: Callejon ( 42'), Zapata (67')
Arsenal vs Borussia Dortmund - 1:2
Gole:
Arsenal: Giroud (41')
Borussia Mchitarian (16'), Lewandowski (82')
Celtic Glasgow vs Ajax Amsterdam - 2:1
Gole:
Celtic: Forrest (43'), Kayal (54')
Ajax: Schone (90')
Milan vs FC Barcelona - 1:1
Gole:
Milan: Robinho (9')
Barcelona: Messi (24')
niedziela, 20 października 2013
Wyniki 9 kolejki Bundesligi
Oczywiście nie wiadomo co będzie z meczem Hoffenheim vs Bayer. Najprawdopodobniej mecz zostanie rozegrany jeszcze raz.
sobota, 19 października 2013
Hoffenheim vs Bayer Leverkusen - 1:2 czyli gol, którego nie było, a sędzia uznał.
We wczorajszym meczu 9 kolejki Bundesligi, Bayer Leverkusen pokonał Hoffenheim 2:1. Niestety, nie było to uczciwe zwycięstwo. Kissling, napastnik Bayeru uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu. Poleciała ona w boczną siatkę bramki i przez dziurę, przedostała się do środka. Kissling złapał się za głowę po niewykorzystanej sytuacji. Natomiast sędzia uznał bramkę. Dziwna sytuacja. Po meczu wszyscy obejrzeli powtórkę i okazało się, że bramki nie było. Kissling tłumaczył się, że sam dobrze nie wiedział jak piłka wpadła, ponieważ się odwrócił. Sędzia powiedział, że zawodnicy Hoffenheim nie protestowali więc uznał bramkę. Zespół przegranych chce powtórki tego meczu. Sądzą, że jest to skandaliczny błąd sędziego. Zobaczymy, czy mecz zostanie rozegrany ponownie.
wtorek, 15 października 2013
Anglia vs Polska 2:0. Nie udało się powstrzymać Anglików!
Dzisiaj, w Londynie odbył się ostatni mecz Polski w eliminacjach do mistrzostw świata w Brazylii. Niestety, przegraliśmy 2:0.
W pierwszej jedenastce, naszego zespołu pojawili się Szczęsny, Celeban i Mierzejewski. Na początku meczu, nasi piłkarze zagrali bardzo dobrze. Tworzyliśmy swoje okazje i śmiało wychodziliśmy do ataku. Niesamowitą okazję miał Robert Lewandowski. Niestety, strzelał gorszą nogą i piłka przeleciała obok słupka. Swoją sytuację miał też Sobota, ale strzelił w boczną część bramki. Początek był niezły w wykonaniu reprezentacji Polski, lecz ostatnie 15 minut pierwszej połowy, tylko się broniliśmy. Anglicy bez problemu wchodzili w nasze pole karne oddając mocne strzały. W tym groźnym oblężeniu, bohaterem był Wojciech Szczęsny, który świetnie bronił bramki. Niestety, w pewnym momencie nie wytrzymaliśmy. Wrzutka w pole karne i Rooney strzela głową do bramki. Po zdobyciu gola Anglicy trochę uspokoili grę. Polacy częściej mieli piłkę i próbowali wytworzyć sytuacje. Co prawda, Sobota trafił do bramki rywala, lecz arbiter pokazał spalonego. Od początku drugiej połowy wszedł Klich, który zmienił Mariusza Lewandowskiego. Polscy kibice dopingowali jak tylko mogli. Jeden z nich nawet wbiegł na murawę. W drugiej części spotkania, Szczęsny nieustannie bronił naszej bramki. Myślę, że gdyby nie on, Anglicy strzeliliby więcej bramek. Ale my też powinniśmy trafiać! Kolejną okazję miał Lewandowski. Górne podanie do napastnika Borussi, przyjął i strzelił w Joe Harta. Niesamowita okazja. Momentami nasi zawodnicy bardzo niecelnie podawali piłkę. Moim zdaniem powinni też więcej strzelać. Około 90 minuty piłkę dostaje Gerrard, mija obrońców i uderza futbolówkę obok naszego bramkarza. Nastała wrzawa na trybunach.
Dzisiejszy mecz nie był tak ważny , ponieważ i tak nie mieliśmy szans na awans. Najprawdopodobniej Boniek w środę zwolni naszego obecnego trenera. W piątek dowiemy się kto nim zostanie.
W pierwszej jedenastce, naszego zespołu pojawili się Szczęsny, Celeban i Mierzejewski. Na początku meczu, nasi piłkarze zagrali bardzo dobrze. Tworzyliśmy swoje okazje i śmiało wychodziliśmy do ataku. Niesamowitą okazję miał Robert Lewandowski. Niestety, strzelał gorszą nogą i piłka przeleciała obok słupka. Swoją sytuację miał też Sobota, ale strzelił w boczną część bramki. Początek był niezły w wykonaniu reprezentacji Polski, lecz ostatnie 15 minut pierwszej połowy, tylko się broniliśmy. Anglicy bez problemu wchodzili w nasze pole karne oddając mocne strzały. W tym groźnym oblężeniu, bohaterem był Wojciech Szczęsny, który świetnie bronił bramki. Niestety, w pewnym momencie nie wytrzymaliśmy. Wrzutka w pole karne i Rooney strzela głową do bramki. Po zdobyciu gola Anglicy trochę uspokoili grę. Polacy częściej mieli piłkę i próbowali wytworzyć sytuacje. Co prawda, Sobota trafił do bramki rywala, lecz arbiter pokazał spalonego. Od początku drugiej połowy wszedł Klich, który zmienił Mariusza Lewandowskiego. Polscy kibice dopingowali jak tylko mogli. Jeden z nich nawet wbiegł na murawę. W drugiej części spotkania, Szczęsny nieustannie bronił naszej bramki. Myślę, że gdyby nie on, Anglicy strzeliliby więcej bramek. Ale my też powinniśmy trafiać! Kolejną okazję miał Lewandowski. Górne podanie do napastnika Borussi, przyjął i strzelił w Joe Harta. Niesamowita okazja. Momentami nasi zawodnicy bardzo niecelnie podawali piłkę. Moim zdaniem powinni też więcej strzelać. Około 90 minuty piłkę dostaje Gerrard, mija obrońców i uderza futbolówkę obok naszego bramkarza. Nastała wrzawa na trybunach.
Dzisiejszy mecz nie był tak ważny , ponieważ i tak nie mieliśmy szans na awans. Najprawdopodobniej Boniek w środę zwolni naszego obecnego trenera. W piątek dowiemy się kto nim zostanie.
niedziela, 13 października 2013
Formuła 1 GP Japonii. Vettel... Po raz piąty!
Dzisiejszy wyścig Formuły 1 odbył się na torze w Japonii. Sebastian Vettel wygrał po raz piąty z rzędu.
Start był wyjątkowo ciekawy. Świetnie ruszył Grosjean, który z czwartego miejsca znalazł się na pozycji lidera. Przed pierwszym zakrętem, zakończyły wyścig dwa bolidy: Marussi i Caterhamu. Zderzając się, kierowcy wylecieli po za tor. Wielkiego pecha miał Hamilton. Chciał wyprzedzić Vettela i tylnym kołem najechał na przednie skrzydło Niemca. Opona Brytyjczyka pękła i był zmuszony zjechać na pit-stop. Uszkodzona została też podłoga w bolidzie Hamiltona i w efekcie kierowca Mercedesa zakończył wyścig. Tymczasem Grosjean, wykręcał swoje najlepsze okrążenia. Taktyka w zespole RedBulla zmeniła się. Mark Webber miał trzy razy odwiedzać swoich mechaników. Parę miejsc za nimi toczyła się walka. Riciardo wyprzedził przeciwnika, po czym wyjechał po za tor. Według sędziów, kierowca Toro-Rosso powinien oddać pozycję, a że tego nie zrobił, dostał karę Drive Trough Penalty. Tą samą karę otrzymał Massa, za zbyt szybką jazdę w alei serwisowej. Rosberg miał dwa incydenty. W jednym, po zmianie opon za szybko wyjechał i mało brakowało do zderzenia się z nadjeżdżającym Perezem. Za to dostał tą samą karę co Massa i Riciardo. Drugi incydent Rosberg, miał z tym samym kierowcą. Tym razem Niemiec, przebił Meksykaninowi, ale za to nie otrzymał kary. Świetna taktyka Redbulla pozwoliła Vettelowi i Webberowi wyprzedzić Grosjeana i w efekcie Ci dwaj kierowcy zajęli pierwsze dwa miejsca.
Po raz piąty wygrał ten sam kierowca. Moim zdaniem psuje to Formułę 1. Niby Vettel nie jest jeszcze mistrzem świata, ale chyba każdy wie, że nim zostanie.
Start był wyjątkowo ciekawy. Świetnie ruszył Grosjean, który z czwartego miejsca znalazł się na pozycji lidera. Przed pierwszym zakrętem, zakończyły wyścig dwa bolidy: Marussi i Caterhamu. Zderzając się, kierowcy wylecieli po za tor. Wielkiego pecha miał Hamilton. Chciał wyprzedzić Vettela i tylnym kołem najechał na przednie skrzydło Niemca. Opona Brytyjczyka pękła i był zmuszony zjechać na pit-stop. Uszkodzona została też podłoga w bolidzie Hamiltona i w efekcie kierowca Mercedesa zakończył wyścig. Tymczasem Grosjean, wykręcał swoje najlepsze okrążenia. Taktyka w zespole RedBulla zmeniła się. Mark Webber miał trzy razy odwiedzać swoich mechaników. Parę miejsc za nimi toczyła się walka. Riciardo wyprzedził przeciwnika, po czym wyjechał po za tor. Według sędziów, kierowca Toro-Rosso powinien oddać pozycję, a że tego nie zrobił, dostał karę Drive Trough Penalty. Tą samą karę otrzymał Massa, za zbyt szybką jazdę w alei serwisowej. Rosberg miał dwa incydenty. W jednym, po zmianie opon za szybko wyjechał i mało brakowało do zderzenia się z nadjeżdżającym Perezem. Za to dostał tą samą karę co Massa i Riciardo. Drugi incydent Rosberg, miał z tym samym kierowcą. Tym razem Niemiec, przebił Meksykaninowi, ale za to nie otrzymał kary. Świetna taktyka Redbulla pozwoliła Vettelowi i Webberowi wyprzedzić Grosjeana i w efekcie Ci dwaj kierowcy zajęli pierwsze dwa miejsca.
Po raz piąty wygrał ten sam kierowca. Moim zdaniem psuje to Formułę 1. Niby Vettel nie jest jeszcze mistrzem świata, ale chyba każdy wie, że nim zostanie.
piątek, 11 października 2013
Ukraina vs Polska 1:0... Czyli na mundial nie pojedziemy!
W dzisiejszym meczu eliminacji do mistrzostw świata w Brazylii, Polska zmierzyła się z Ukrainą na stadionie w Charkowie. Niestety, Polacy przegrali 1:0 po bramce Yarmolenko.
Ten mecz nie zaczął się tak spektakularnie, jak z przed paru miesięcy w Warszawie. Wtedy już w 7 minucie było 2:0 dla naszych rywali. Dzisiaj, rozpoczęło się dość spokojnie. Piłkarze, w tym meczu mieli grać przy pustym stadionie. Powodem było wywieszanie rasistowskich flag w spotkaniu z San Marino. UEFA jednak zawiesiła karę. Dzisiaj, kibice Ukrainy dopingowali swoją drużynę, lecz w normalny sposób. W pierwszym składzie Polski, znalazł się Mariusz Lewandowski. Grał dość nieźle, tak jak reszta naszej drużyny. Mieliśmy okazje, byliśmy przy piłce. Znów graliśmy z dobrym przeciwnikiem, któremu nie szło. Przykładem jest np. pierwszy mecz z Anglią i drugi z Czarnogórą. Anglicy zagrali słabo, a zremisowaliśmy 1:1. To samo z Czarnogórą. Byliśmy lepsi i też 1:1! Tak jak mówiłem, dziś zagraliśmy nieźle i można było wygrać. Byliśmy dobrze ustawieni taktycznie i dobrze rozgrywaliśmy piłkę. Widać było, że Robert Lewandowski się starał. Takie jest moje zdanie. Walczył o piłkę, podawał i dużo biegał. Miał też swoją świetną sytuację. Dośrodkowanie do Roberta, obrońca nie trafia w piłkę, a snajper Borussi przyjmując dziwną pozycje, strzelił głową nad bramką. Piękną sytuację miał Peszko, który wrócił do reprezentacji po incydencie w taksówce. Kuba Błaszczykowski biegnie w stronę bramki rywala, podaje prostopadle do Peszko, który strzela w boczną siatkę. W jedenej z sytuacji, Piatov, który przecież nie jest najlepszym bramkarzem, koniuszkami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką. Strzelcem był Waldemar Sobota. Piłkarze Ukrainy momentami ostro faulowali naszych piłkarzy. Bardzo mnie to denerwowało, ponieważ mogliby zrobić coś naszym zawodnikom. W około 65 minucie, wyprowadzaliśmy akcje. Piłkę stracił Klich i ruszyła kontra Ukrainy. Wrzutka w pole karne, błąd Wojtkowiaka, który nie trafia w futbolówkę. Przyjmuje ją Yarmolenko i strzela bramkę...
Niestety, na mundial już nie pojedziemy. Ostatni mecz mamy z Anglią, na stadionie Wembley. Szkoda, że się nie udało. Dobrze wiemy, że niektóre mecze powinniśmy zdecydowanie wygrać.
Ten mecz nie zaczął się tak spektakularnie, jak z przed paru miesięcy w Warszawie. Wtedy już w 7 minucie było 2:0 dla naszych rywali. Dzisiaj, rozpoczęło się dość spokojnie. Piłkarze, w tym meczu mieli grać przy pustym stadionie. Powodem było wywieszanie rasistowskich flag w spotkaniu z San Marino. UEFA jednak zawiesiła karę. Dzisiaj, kibice Ukrainy dopingowali swoją drużynę, lecz w normalny sposób. W pierwszym składzie Polski, znalazł się Mariusz Lewandowski. Grał dość nieźle, tak jak reszta naszej drużyny. Mieliśmy okazje, byliśmy przy piłce. Znów graliśmy z dobrym przeciwnikiem, któremu nie szło. Przykładem jest np. pierwszy mecz z Anglią i drugi z Czarnogórą. Anglicy zagrali słabo, a zremisowaliśmy 1:1. To samo z Czarnogórą. Byliśmy lepsi i też 1:1! Tak jak mówiłem, dziś zagraliśmy nieźle i można było wygrać. Byliśmy dobrze ustawieni taktycznie i dobrze rozgrywaliśmy piłkę. Widać było, że Robert Lewandowski się starał. Takie jest moje zdanie. Walczył o piłkę, podawał i dużo biegał. Miał też swoją świetną sytuację. Dośrodkowanie do Roberta, obrońca nie trafia w piłkę, a snajper Borussi przyjmując dziwną pozycje, strzelił głową nad bramką. Piękną sytuację miał Peszko, który wrócił do reprezentacji po incydencie w taksówce. Kuba Błaszczykowski biegnie w stronę bramki rywala, podaje prostopadle do Peszko, który strzela w boczną siatkę. W jedenej z sytuacji, Piatov, który przecież nie jest najlepszym bramkarzem, koniuszkami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką. Strzelcem był Waldemar Sobota. Piłkarze Ukrainy momentami ostro faulowali naszych piłkarzy. Bardzo mnie to denerwowało, ponieważ mogliby zrobić coś naszym zawodnikom. W około 65 minucie, wyprowadzaliśmy akcje. Piłkę stracił Klich i ruszyła kontra Ukrainy. Wrzutka w pole karne, błąd Wojtkowiaka, który nie trafia w futbolówkę. Przyjmuje ją Yarmolenko i strzela bramkę...
Niestety, na mundial już nie pojedziemy. Ostatni mecz mamy z Anglią, na stadionie Wembley. Szkoda, że się nie udało. Dobrze wiemy, że niektóre mecze powinniśmy zdecydowanie wygrać.
wtorek, 8 października 2013
Wyniki 11 kolejki Ekstraklasy
Wyniki miały być wczoraj, lecz mój internet mnie zawodził i nie udało mi się tego opublikować.
Przepraszam też, że pominąłem dwie kolejki.
niedziela, 6 października 2013
Formuła 1. GP Korei. Vettel czwarty raz z rzędu na pierwszym miejscu!
Formuła 1 ma ostatnio taki sam scenariusz. Ciągle wygrywa Vettel. Pomimo to sądzę, że dzisiejszy wyścig był dość ciekawy. Na starcie niewiele się zmieniło. Po chwili Massa zahaczył o innego kierowcę i stanął w poprzek zakrętu. Na szczęście nikt w niego nie uderzył. Grosjean dobrze bronił się przed trzecim Hamiltonem, który chciał odzyskać straconą pozycję. Brytyjczykowi zaczęły słabnąć opony, więc postanowił zwolnić. Skorzystał na tym Rosberg, który doszedł do Hamiltona. Próba ataku źle się skończyła. Nagle, Rosbergowi opadł dziób, który targał się po asfalcie. Iskry latały na wszystkie strony. Niemiec był zmuszony zjechać do pit-stopu. Dzięki tym kłopotom, Raikkonen awansował na trzecią pozycję. Świetny wyścig jechał Hulkenberg, którego nie mógł wyprzedzić Alonso. Z problemami zmagał się też Perez. Na 31 okrążeniu wybuchła mu prawa, przednia opona. Przez części leżące na torze, wyjechać musiał samochód bezpieczeństwa. Po restarcie znów oglądaliśmy wypadek. Sutil stracił panowanie nad samochodem i w efekcie uderzył w Webbera, któremu po chwili zapalił się bolid. Kłęby dymu unosiły się nad torem. W międzyczasie Raikkonen wyprzedził Grosjeana, a Hulkenberg Hamiltona. Samochód bezpieczeństwa musiał po raz drugi wyjechać na tor. Po kolejnym restarcie działy się dziwne rzeczy. Szef Lotusa namawiał Gorsjeana do walki o drugie miejsce z zespołowym kolegą, Raikkonenem. Zwykle słyszymy co innego.
Moim zdaniem, dziś, najlepszym kierowcą na torze był Nico Hulkenberg. Swoim słabszym bolidem, walczył z najlepszymi. Zajął 4 miejsce! Wielkie gratulacje należą się dla młodego kierowcy. Pierwszy był oczywiście Vettel, drugi Raikkonen, a trzeci Grosjean.
czwartek, 3 października 2013
Liga Mistrzów 2013/14 2.10.13r
Szachtar Donieck vs Manchester United - 1:1
Gole:
Szachtar: Taison (76')
Manchester: Welbeck (18')
Bayer Leverkusen vs Real Sociedad - 2:1
Gole:
Bayer: Rolfes (45') Hegeler (90')
Real: Vela (51')
Real Madryt vs FC Kopenhaga - 4:0
Gole:
Real: Ronaldo (21', 66') Di Maria (71', 90')
Juventus vs Galatasaray - 2:2
Gole:
Juventus: Vidal (78'-karny) Quagliarella (87')
Galatasaray: Drogba (36') Bulut (88')
Anderlecht vs Olympiakos Pireus - 0:3
Gole:
Olympiakos: Mitroglou (17', 56', 72')
PSG vs Benfica - 3:0
Gole:
PSG: Ibrahimović (5', 30') Marquinhos (25')
Manchester City vs Bayern Monachium - 1:3
Gole:
Manchester: Negredo (80')
Bayern: Ribery (7') Mueller (56') Robben (60')
CSKA Moskwa vs Victoria Pilzno - 3:2
Gole:
CSKA: Tosić (19') Honda (29') Reznik (78'-sam)
Victoria: Rajtoral (4') Bakos (90')
Gole:
Szachtar: Taison (76')
Manchester: Welbeck (18')
Bayer Leverkusen vs Real Sociedad - 2:1
Gole:
Bayer: Rolfes (45') Hegeler (90')
Real: Vela (51')
Real Madryt vs FC Kopenhaga - 4:0
Gole:
Real: Ronaldo (21', 66') Di Maria (71', 90')
Juventus vs Galatasaray - 2:2
Gole:
Juventus: Vidal (78'-karny) Quagliarella (87')
Galatasaray: Drogba (36') Bulut (88')
Anderlecht vs Olympiakos Pireus - 0:3
Gole:
Olympiakos: Mitroglou (17', 56', 72')
PSG vs Benfica - 3:0
Gole:
PSG: Ibrahimović (5', 30') Marquinhos (25')
Manchester City vs Bayern Monachium - 1:3
Gole:
Manchester: Negredo (80')
Bayern: Ribery (7') Mueller (56') Robben (60')
CSKA Moskwa vs Victoria Pilzno - 3:2
Gole:
CSKA: Tosić (19') Honda (29') Reznik (78'-sam)
Victoria: Rajtoral (4') Bakos (90')
środa, 2 października 2013
Liga Mistrzów 2013/14
Arsenal vs Napoli - 2:0
Gole:
Arsenal: Oezil (8') Giroud (15')
Borussia Dortmund vs Olimpique Marsylia - 3:0
Gole:
Borussia: Lewandowski (19', 80'-karny) Reus (52')
Steaua Bukareszt vs Chelsea Londyn - 0:4
Gole:
Chelsea: Ramires (20', 55') Georgievski (44'-sam) Lampard (90')
FC Basel vs Schalke 04 - 0:1
Gole:
Schalke: Draxler (54')
Ajax Amsterdam vs Milan - 1:1
Gole:
Ajax: Denswil (90')
Milan: Balotelli (90'-karny)
Celitic Glasgow vs FC Barcelona - 0:1
Gole:
Barcelona: Fabregas (76')
FC Porto vs Atletico Madryt - 1:2
Gole:
Porto: Martinez (16')
Madryt: Godin (58') Turan (86')
Zenit St. Petersburg vs Austria Wiedeń - 0:0
Gole:
Arsenal: Oezil (8') Giroud (15')
Borussia Dortmund vs Olimpique Marsylia - 3:0
Gole:
Borussia: Lewandowski (19', 80'-karny) Reus (52')
Steaua Bukareszt vs Chelsea Londyn - 0:4
Gole:
Chelsea: Ramires (20', 55') Georgievski (44'-sam) Lampard (90')
FC Basel vs Schalke 04 - 0:1
Gole:
Schalke: Draxler (54')
Ajax Amsterdam vs Milan - 1:1
Gole:
Ajax: Denswil (90')
Milan: Balotelli (90'-karny)
Celitic Glasgow vs FC Barcelona - 0:1
Gole:
Barcelona: Fabregas (76')
FC Porto vs Atletico Madryt - 1:2
Gole:
Porto: Martinez (16')
Madryt: Godin (58') Turan (86')
Zenit St. Petersburg vs Austria Wiedeń - 0:0
Subskrybuj:
Posty (Atom)








